25 września, 2017

Home
Domy podcieniowe w Łęczu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Sobota, 28 Listopad 2009 16:01

 

Skarb z podcieniem.

 

   Typową zabudową dla Łęcza były domu podcieniowe. Łęcze było znane poprzez ten typ architektury w całej Europie. Na pewno wpływ na budowę takich domów, mieli przybyli na te tereny już w XIII wieku, sprowadzeni m.in. przez Zakon Krzyżacki, ale także przez biskupów i szlachtę, po wielkich zarazach, szczególnie po 1701 roku, Holendrzy, Szwajcarzy, Niemcy, a przede wszystkim mennonici. To tym ostatnim zawdzięczamy osuszanie terenów podmokłych, którzy poprzez zakładanie całego systemu grobli, rowów doprowadzali całkiem nieużyteczne połacie ziemi do stanu kwitnącej kultury rolnej. Znani oni byli nie tylko ze swojej religijności, ale także z niepospolitej pracowitości.

   Domy te w porównaniu z innymi zabudowaniami sprawiają do dzisiaj imponujące wrażenie. Były to budynki dużych rozmiarów z uporządkowanym otoczeniem, leżące wśród sadów i ogrodów Były one budowane metodą szachulcową. Wykorzystywano do budowy produkty z danego terenu, nie tylko drzewo, glinę, ale także trzcinę, a później cegły. Domy te mogły osiągnąć długość 12 m i 10 m szerokości. Wzniesione były często na kamiennej podmurówce. Ściany wcześniej budowano z drzewa, natomiast w późniejszym czasie z cegły. Podcienie były zawsze usytuowane od strony ulicy, gdzie znajdowało się główne wejście. Miejsce pod podcieniem było wyplastrowane kocimi łbami, stała tam zawsze ławeczka, która zachęcała do odpoczynku w sobotę wieczorem i w niedzielę. Całe to miejsce było przyozdobione pelargoniami, a bukszpan rósł przed każdym domem. Wchodziło się do domu poprzez dwuczęściowe drzwi do wielkiej sieni, górne wrota były najczęściej otwarte, a poprzez nie wpadało tam światło. Naprzeciwko było wejście do dużej kuchni tz. białej kuchni. Często na wprost tej kuchni umieszczony był wielki komin i tam znajdowała się czarna kuchnia, w której wędzono kiełbasy, pieczono chleb itd. Z sieni prowadziły drzwi na lewo do dwóch ozdobnych, odświętnie używanych, nieopalanych izb. Po prawej stronie były pomieszczenia codziennego użytku. W większych bogatszych domach dla seniorów budowano osobny mniejszy domek. Część mieszkalna była zawsze podpiwniczona. Wejście do piwnicy było najczęściej z kuchni albo znajdowało się na zewnątrz budynku. Pokoje były oddzielone od stajni lub obory małą sienią, aby zapobiec przenoszeniu się zapachów. W Łęczu, gdy stajnie połączone były z domem, trzymano w nich przede wszystkim konie. Natomiast świnie, krowy, owce i inne zwierzęta hodowano tylko dla własnych potrzeb. Z tyłu za budynkami stawiano stodołę. Prawie przy każdym domu był usytuowany staw. Latem taplały się tam kaczki i dzieciaki. W razie pożaru był to zbiornik wodny.

Niezwykłe walory architektoniczne i piękno tych budynków nie uchroniły je niestety przed dewastacją a nawet rozbiórką.

 

Dom jest miejscem, w którym na piecu spokojnie gotuje się zupa, napełniając kuchnię wspaniałym zapachem... i napełniając twoje serce, a potem żołądek, radością. Keith Floyd

NIESTETY DOM TEN 02 08 2010 ROKU SPŁONĄŁ.

Przygotowała i opracowała dtm

 

© Łęcze 2009